boni01:

[^arturcz] No a ja ci mówię, że np. na 4 takie wyjścia w JP dwa były stawiane przez szefa, a dwa przez zrzutkę biesiadników (na obu szef też był i się dorzucał do puli, jak wszyscy)
2015/11/26 23:18:48 przez www, 0 , 3

^arturcz: [^boni01] Rozumię. Inny protokół zatem. :)
2015/11/26 23:19:36
^boni01: [^boni01] W sumie w Japonii zrzutkowe były fajniejsze, niż ą ę stawiane oficjalnie - większa balanga, koedu całego działu, skończyła się pijaństwem nieco, i nocną wyprawą na karaoke, ogólnie klimatami jak z "Lost in translation".
2015/11/26 23:28:00
^ejdzej: [^boni01] U mnie zrobiono tak, że wyszedł szef i grupa pracowników, zrobili zrzutę, a mi jako gościowi nie pozwolono się dołączyć chociaż nalegałem.
2015/11/27 11:20:40