Ostatnie statusy:

[^dees] Twaróg traktowałbym tu w kategorii fetyszy. Więc chyba na fetlife.
[^lafemmejuriste] Przyznam, że mnie bardziej nie podobają się szpiczaste nosy niż strzępiaste cholewki. Do dziurawych i wystrzępionych dżinsów takie cholewki mogą pasować. a szpiczastych nosów zwyczajnie nie cierpię ;)
[^lafemmejuriste] (tylko gdzie je odłożyć, te nogi, jak się ich nie nosi? o_O)
[^tygryziolek] Do tego NIE NOSZĄ. Również nie noszą pończoch, ani zwykłych skarpetek, które chociaż trochę lubią, ale gołych nóg też bym do tego nie nosiła ;)
[^lupinka] No może i nie, ale SIĘ KOJARZY. Tak jak ten bucik kojarzy mi się z pięknym przypadkiem ekonomii zero waste i wykorzystaniem zerwanych oparć wyplatanych krzeseł bujanych po babci ;) [FOTO]
[^lafemmejuriste] Co ciekawe - tylko w części butów damskich tejże linii premium, buty męskie nie wywołały efektu "LOL". Żeby zobrazować, o co mi chodzi będzie - o dziwo - obrazek. [FOTO]
Możliwe, że jestem bezguściem i zaściankiem, ale "Linia Premium" Venezji rozbawiła mnie do łez, w szczególności w kontekście opisu "wyselekcjonowane ze szczególną starannością modele obuwia, łączące ze sobą wygodę oraz luksusowy włoski design".
[^lurkerfromdarkness] [^lurkerfromdarkness] W sumie to nie wiem, czy dalej by było tak miło, gdybym powiedział "nie" albo zgodził się, ale potem uciekł. Ale obudziłem się, więc nie wiem.
Coraz bardziej się przekonuje do stwierdzenia, że ludzi z bezpieczeństwa należy omijać możliwie jak największym łukiem, trzymając w rękach miotacz ognia z zapalonym pilotem...
[^dees] Nie, no jak. Wyobraź sobie, że ktoś nawet atrakcyjny Cię porywa, chce przekupić, oferuje pracę za dobre wynagrodzenie i twaróg.
[^lupinka] Te, na które patrzyłam to nie są nawet jakoś strasznie drogie, po prostu droższe, niż bym chciała ;)
Przyczyna, dla której - o ile w ogóle - to czytam wyłącznie negatywy ;) #niepolecam tego allegrowicza ;) [FOTO]
[^kulkacurly] Dlatego właśnie zawsze należy nosić ze sobą brokat. Nigdy nie wiesz, czy nie spotkasz kogoś, kto marzy o tym by zostać jednorożcem.
Popatrzyłam na outletowe ceny torebek w Gino Rossi i jest mi smutno. Mam zupełnie nieadekwatne do stanu portfela potrzeby.
[^sirocco] Ja też... Ostatnio w UK...
[^lafemmejuriste] to na Dzień Dziecka prezentów od nich nie dostawałam, ale może dlatego, że wszyscy Dziadkowie i Babcie mieszkali dość daleko.
[^kulkacurly] Jestem przekonany, że gdzieś już takie widziałem.
[^erwen] Ja od Mamy na Dzień Dziecka i na Dzień Kobiet ;) Po prostu nie myślałam o Dniu Dziecka jako dniu, w którym dostaje się prezenty od dziadków, pewnie dlatego, że chociaż ze wszystkimi dziadkami miałam fajny kontakt,
[^lurkerfromdarkness] Dawno kindziuka nie jadłam...
[^lurkerfromdarkness] Więc wiecie, nie chwalcie się, co lubicie jeść, bo Wasi najlepsi przyjaciele Was zdradzą nawet o tym nie wiedząc!
A wogle to dziś była noc, kiedy coś #śniłomisię. Porwała mnie chińska bogaczka i chciała przekupić, żebym się z nią ożenił, zatrudnił u niej i pisał oprogramowanie. Wypytała moich znajomych na fejsie co lubię jeść. I karmiła kanapkami z kindziukiem.
Niech mi ktoś powie, że to nie jest najlepszy moment na ekscytowanie się wyprzedażami kozaków? #lachaussure #pokabuty [FOTO]
[^kerri] O, zrób krótki kurs dla nas, maluczkich! :D
[^robmar] Bystrzak :) O dziadkach było, więc mi wuj nie zaśwutał, tylko ci wyjący dziadkowie jakoś nie pasowali
[^lurkerfromdarkness] (tak, mam dużo pracy, jakby to kogoś interesowało)
[^bies] Pytanie, czy definiujemy Dzień Dziecka jako święto szczególnie, jak Dzień Matki, czy ogólnie, jak Dzień Kobiet. Idąc dalej tą drogą, czy wnuczek składa babci życzenia na Dzień Matki? Bo wszak babcia jest też czyjąś Matką.
[^dzierzba] Specjalność np eksploatacja statków powietrznych :)
Tymczasem Szkoła Orląt proponuje mi cywilne studia 0-0
[^kociaciocia] miało być: *ni wuja :) zamiast ni chuja:)
[^dzierzba] Kto wyje? Wiem, że litrówka, ale nie udało mi się domyśleć o co szło :)
[^dzierzba] czy dziadkowie coś dawali to ni wyją nie pamietam ...
[^dzierzba] to raczej było wspólne wyjście np do zoo albo wesołe miasteczko nuz prezenty ...
[^kociaciocia] u nas się obchodzi ale bardzo lajtowo i bez napinki, a z dzieciństwa to raczej mam takie wspomnienia ze na Dzień Dzuecka
[^kociaciocia] Oczywiście, że każdy może, kiedy chce, z dowolnej okazji a i bez okazji, po prostu Dzień Dziecka kojarzy mi się bardzo ściśle ze świętem na linii Rodzice-Dzieci, np. w przeciwieństwie do urodzin czy Bożego Narodzenia.
[FOTO]
[^lafemmejuriste] Każdy może :) Ale to wszystko kwestia zwyczajów przyjętych w danym domu. U mnie w domu nie obchodziło się żadnych dni. Nie czułam się z tego powodu specjalnie pokrzywdzona
Kawa jest, weny brak. Ale nic to...
[^lafemmejuriste] Nieprzypadkowo Dzień Dziecka nazywa się Dniem Dziecka a nie Dniem Wnuka.
[^martyna] Może trochę? Dopiero, jak przeczytałam o takiej opcji, to przyszło mi do głowy, że dziadkowie mogą dawać prezenty z okazji Dnia Dziecka...
« Strona 2 »