Ostatnie statusy:

[^lafemmejuriste] tak ale nie u millenialsa:)
[^lavinka] Ale rzucałaś bez żadnego zabezpieczenia, alternatywy, oferty? Bo rozumiem, że to jest clue tej postawy: nie podoba mi się, więc rzucam tę robotę. Kwestie dalszego utrzymania są wtórne. Plus -> [^lafemmejuriste]
Teściowa poszła dziś do fryzjera, "bo już miała dosyć", a teraz pyta, czy w niedzielę przyjedziemy na obiad. No chyba jednak raczej nie.
[^lafemmejuriste] Tak, ja. Dwa razy mi się tak zdarzyło i nie żałuję. Ale chybajestem za stara na millenialsa. ;)
*wzdech*
[^julita] Serio mówisz, czy kpisz ze starego człowieka? ;>
[^ecce] Jasne, też się z tym spotykałam, ale to nie jest tak, że te cechy przypisywane słusznie lub nie millenialsom cokolwiek (na lepsze) zmieniają na rynku pracy.
[^lurkerfromdarkness] Chyba myślał o amfibii?
[^lupinka] W callcenter też, ale to nie jest coś, co powinno być brane pod uwagę przy ocenie tego, czy mamy do czynienia z rynkiem "świadomego pracownika" i nadzwyczajnie uposażonego w asertywność millenialsa, czy jednak nie.
[^lupinka] Pamiętam historię, tylko pytanie jest nie o sztukę rzucenia papierami, tylko o konsekwencje takiego podejścia.
[^lupinka] Tak? A co się działo z takim millenialsem? Miał inne miejsca pracy w zamian, czy wracał na łono rodziny?
[^lafemmejuriste] Od razu zaznaczę: millenials =/= programista. Ani inny zawód wysokich kwalifikacji, który zawsze pozwalał na rzucanie papierami.
Czytam sobie o badaniach rynku pracy i po raz kolejny widzę ten magiczny mit o millenialsie, który rzuca papierami, jak tylko mu się coś nie podoba w pracy. I spoko, ale widział ktoś kiedyś takiego?
[^deli] Kobieta proponuje przeczytanie Kahnemana "pdf do znalezienia w necie". Oj, będę wredna, będę.
[^deli] Najładniejszy <3
#joemonster z nadzieją :) [FOTO]
[^deli] Oraz mam wrażenie, że kobieta jest sfrustrowanym pracownikiem akademickim, bo na wzmiankę o publikacjach peer-review zaczyna mamrotać coś o tym, że Polak to nie ma szans na publikację w prestiżowym piśmie.
Napisałam o błędach poznawczych, dostałam odpowiedź od naczelnej sceptyczki #covid, że gdyby nie te "błędy", to ludzkość by nie przerwała. Pytanie kluczowe brzmi "a mieszkamy nadal na sawannie?"
[^antek] Tak, dostaliśmy ostatnio z Tygodniem Kultury Beskidzkiej, z ptaszkiem jak na tym plakacie: [polaneis.pl]
#ASBytom radzi (via #joemonster) [FOTO]
Pierdzące śledzie #joemonster [FOTO]
W ramach bycia geniuszem szukałem czarnego iqosa i czarnego telefonu, które to położyłem na czarnym laptopie...
Zdecydowanie uważam, że na tej puszce powinno być naklejone SÓL... [FOTO]
Oczywiście, napisanie do kobiety rozpowszechniającej FUD w dziedzinie szczepionek przeciw #covid "gadasz jak potłuczona" było niepolityczne, droga koleżanko, ale jak się cieszę, że ktoś ma takie samo zdanie jak ja - i mniej samokontroli.
DEVS - Complete Original Series #Soundtrack. Czuć klimat z serialu. Ale, to nie jest kojąca muzyka, chociaż są takie momenty. [FOTO]
[^janekr] A to nie każdy lot wymaga?
[^janekr] Te akurat miały być dobrze widoczne i dlatego chciałem dobrać kolor do #rower'u (śruby do tarcz korby)
[^lurkerfromdarkness] Niekoniecznie [youtu.be] [WIDEO]
[^rmikke] "W razie czego pamiętaj o niebieskich śrubkach"?
[^rmikke] Na samochód chyba też potrzebujesz bilet...
[^rmikke] Można przelecieć własnym samolocikiem? Nie wiem, czy to wymaga rejestracji.
[^shigella] tak jak ^deli :)
[^shigella] Chyba nie mam dziś poczucia humoru.
[^erwen] Zawsze mnie rozczula, jak bardzo psy są empatyczne w stosunku do ludzi, zwłaszcza swoich.
[^lurkerfromdarkness] Ponieważ w piątki mam tylko dwie lekcje (ale jedną z maturzystami niechcemisiami, groan), to w sumie mam już mały piątek.
[^fel] O, a ja dziś miałem dokładnie na odwrót. "O, to dziś już czwartek? Jak miło."
[^foo] Z jakiegoś w powodu w UK dostępne są usługi prawników imigracyjnych...
[^lurkerfromdarkness] No właśnie się zastanawiałem, czy jak spada liczba zajętych łóżek, respiratorów, to w którą stronę.
[^shigella] Możesz sprawdzić na komórce. Tak sprawdzałam stronę Innogy, kiedy zabrakło prądu i nawet wysłałam zgłoszenie.
« Strona 2 »