boni01:

[^boni01] Podważyliśmy je z ziemi, oparliśmy na jakiejś sztabie i po następnych paru godzinach walki lekko pękły, ale nie złamały się... po dalszej walce okazało się - dziadek wrzucił w formę schodów zwinięte 10m siatki ogrodzeniowej
2016/05/23 16:53:31 przez www, 3 , 4

Lubią to: ^arturcz, ^gliniany, ^ejdzej,
^boni01: [^boni01] Już nie mówiąc, że cementu nie żałował, beton po 50 latach był granatowy i na oko klasy B30... także już za nastolatka dowiedziałem się, jak to się robi porządnie, tak, żeby wyburzającym schody itp. oko zbielało.
2016/05/23 16:55:05
^gammon82: [^boni01] podobnie oidp. robili zbrojenia żelazobetonu w fortyfikacjach, tylko siatka była jakaś specjalnie projektowana (i chyba 3D), pewnie ^vauban zna szczegóły
2016/05/23 16:56:24
^gliniany: [^boni01] świętej pamięci dziadek, niechmuziemialekkobędzie, w fundamenty miał zwyczaj wrzucać wypatroszone kadłuby po bombach lotniczych (na przedwojniu lotnisko było za miedzo, najpierw Niemcy a potem Ruskie zrzucali tego tyle>
2016/05/23 16:56:52
^gliniany: [^boni01] [^gliniany] >że dziadek jeszcze pod koniec '60 potrafił kadłuba wyorać.
2016/05/23 16:57:16