lupinka:

(i nie, zupełnie nie rozumiem tłumaczenia, że "przebić się na 112 nie jest prosto". jak dzwoniłam po policję, kiedy dziewczyna w moim bloku szarpała się z gościem i wzywała pomocy, to przyjęli zgłoszenie momentalnie. JEZUUUUUUU).
2020/01/22 13:48:52 przez www, 0 , 3

^kocimokiem: [^lupinka] zależy to od dyżurnego
2020/01/22 13:49:59
^dees: [^lupinka] może trafiłaś na moment, kiedy nic się nie działo, a może Twoje zgłoszenie było już któreś z kolei. moim zdaniem nie kłamie, to wszystko pewnie trwało parę minut, w relacji i wspomnieniu wygląda na dłuższe.
2020/01/22 14:12:13
^zuzanka: [^lupinka] [^dees] Plus stawiam dolary przeciw orzechom, że pewnie blogerka M. nie była już specjalnie zborna, bo stres i bogaty background w samoleczeniu.
2020/01/22 14:17:08