
Widzieliście kiedyś, jak kot klika myszą? Bo ja właśnie zobaczyłam. Wlazła, spodobało jej się i z łapki na łapkę... Na ekranie demolka, a uśmiechnięta Józefina wyrabia ciasto na myszy

No panie, ja nie wiem, co się dzieje w tym biurze. [
FOTO]

[
^dilbertoza] jest, nieoficjalnie, geologowie potrafią nadal używać

[
^scarbossa] komórka lokatorska to sie przydaje jak chcesz grac w Tetris IRL ….

[
^ciotkasamozlo] No to nie jestem crazy cat lady - kocie g... mi śmierdzi, jak każde inne ;>

Nie umiem zrobić fotki temu sadźcu tak, żeby pokazać jaki jest ładny #
ogród [
FOTO]

[
^boni01] Ten panderektorski CDROM z SBlasterem to był drobny epizod pomiędzy naprawde poważnymi reverse eng. wartymi ciężkie kufereczki stóweczek.

[
^boni01] Znaczy, takie było podejście jego kolegów - doktorków tej polibudy, którzy mi/ze mną robili różne rzeczy w przemyśle; jak już pier... się porządnie w jakąś ścianę IT to "damy to S. jak on nie rozkmini, to nikt nie rozkmini"

[
^boni01] O, żyje i pracuje tam gdzie w '90, tyle że habilitowany. Profesora raczej nie dostanie, bo pewnie nadal z piwnicy go niechętnie wypuszczają i nadal STRASZLIWIE nienawidzi obowiązkowej dydaktyki i publikowania.

[
^boni01] No ale pan doktor S. zmusił, jego zdolności reverse engineeringu i druciarstwa IT miały się do moich, jak moje do sekretarki nie potrafiącej pojąć różnicy między shift, alt i ctlr na klawiaturze.

[
^boni01] (gość wyraźnie obudził się) Aaa, to pan kupił tego pierwszego z Soundblasterem?! - Nie ja, tylko mój dyrektor... - Uuu, to problem, mamy takiego demo od miesiąca, jeszcze nikt go nie zmusił do wydania dźwięku"

[
^boni01] BTW początek z serwisem był zabawny, "Dzwonię w sprawie CDROMa XYZ, bo drajwer nie działa - (gość blaza) A bo trzeba tam zrobić UVW i wtedy czyta płyty takie i owakie - Ej, ale mówię o SOUNBLASTERZE, a nie CDROM! >

[
^boni01] znajomy IT-commando, BOFH trzymany w podziemiu polibudy na czarną godzinę rozwiązał problem - przełączniki drajwera w config.com musiały być kapitalikami, chociaż w instrukcji były małymi, i normalnie hu kers.

[
^janekr] Łoo, blast from the past, lata '90, w cholerę przepłacony i unikalny panaderektorski dodatek do laptopa (zewnętrzny CDROM z wbudowanym soundblasterem) działa, ale nie gra. Ja poległem, serwis poległ, dopiero >

Sporo czasu zeszło dzisiaj na wyjaśnienie, dlaczego formularz działający kilkanaście lat temu teraz źle działa. Gdyż w bazie Łososia kody ISO języków zmieniono z dużych liter na małe.

jest u mnie majster od anteny, pol roku nie mialem telewizji.

[
^dees] Przypomniało mi jeden z genialniejszych dla mnie bonmotów ever, Agatha Christie (1890-1976) "Nie myślałam że kiedykolwiek przyjdą czasy, że nie będzie stać mnie na służbę, a będzie mnie stać na samochód..."

[
^deli] Yess. Np. bawią obiekcje "ale skąd wiadomo o czym rozmawiał X z Y skoro odesłali UVW", np. rozmowa Artemizji z Xerxesem u Herodota. Założenie, że Xerxes rozmawiał z Artemizją w nowożytne "cztery oczy" to anachronizm.

BTW, fabuła napędzana tym, że wielki zły bóg wywiera wpływ na ludzi i w związku z tym bohaterowie robią rzeczy, które zupełnie do nich nie pasują, naprawdę jest irytująca.

[
^boni01] [
^boni01] I nagle mam chęć obejrzeć dawny serial "Rzym" HBO.

[
^boni01] Tu akurat straże były na zewnątrz (co w tych realiach nie było nawet czystą głupotą), a służącą odesłała sama ofiara, ale tak, tylko jedna służąca?

[
^boni01] "odesłał wszystkie GŁÓWNE POSTACIE, zostało tylko dwu osiłków obstawy, dziewczyna do przytulania, chłopak-goniec, oraz służący od posiłków i napitków, w przybliżeniu nikt nie został"

[
^deli] BTW często mam wrażenie, że nowożytni autorzy, odbiorcy, może nawet część historyków nie kuma, że w starych źródłach "[cesarz, król, generał] odesłał wszystkich" w 99% przypadków oznacza >

[
^clea] jakie pożyteczne zwierzęta :)

#
dkjp, ja nie mogę, wielki strateg i taktyk, dowódca najbardziej skutecznego legionu w historii cesarstwa, pozbywa się przeciwnika politycznego fingując zadławienie oliwką. Po tym, jak odesłał wszystkich i kazał sobie nie przeszkadzać.

( #
jadenakrecie i trochę #
dialogi ) Też mamy nieco ochłodzenia, 26-27 stopni, młażona okazała zimny nosek i grozi, że będzie szukać skarpetek... BTW ruch w winnicach, zbiór winogron wszędzie.

[
^gammon82] Taa, bodaj strasznie dumni są z tego, tj. że dają radę.

[
^shigella] fale oceanu wyrzuciły zalutowaną skrzynię, żal było zostawić na pastwę korozji i zgnilizny

nie wiedziałem, że bersaglieri na defiladach nie maszerują, tylko biegają, i to nie świńskim truchtem (i orkiestra też biegnie)

[
^kerri] w kwestii hulajnóg proponuje cos w rodzaju tridamskiego ultimatum - albo użytkownicy bedą jeździć pojedynczo z dozwoloną prędkością albo nie będą jeździć wcale:)