lafemmejuriste:
   [^aniaklara] Omamomamusiumateńko... <3
2015/06/30 19:49:42 przez www, 0
lafemmejuriste:
   [^perdo] Ty o lipcu, a ja wciąż z czerwcem negocjuję! ;>
2015/06/30 16:14:48 przez www, 0
lafemmejuriste:
   [<usunięty>] Nie znam człowieka, ale opowiada, że niektóre imiona lepiej brzmią zdrobnione, rozumiem, że z tego przekonania ma wynikać intencja zdrabniającego.
2015/06/30 15:36:54 przez www, 0
lafemmejuriste:
   Jestem małym, złym, złośliwym człowieczkiem, ale wyję nieprzytomnie z arbitra elegancji, który przyszedł wypowiedzieć się obszernie i fachowo w wątku o sposobach zwracania się do ludzi i rozpoczął z wysokiego C: "Tu łatwo popełnić fo-paux (...)"
2015/06/30 15:28:37 przez www, 11
lafemmejuriste:
   [^qmack] Przepraszam... Eeeee... Insekt może być? (i rozgląda się nerwowo, przeglądając listę userów ;))
2015/06/30 15:01:38 przez www, 2
lafemmejuriste:
   [^shigella] Dokładnie :D
2015/06/30 14:56:33 przez www, 0
lafemmejuriste:
   [^fel] Nawet "Proszę pana" da się powiedzieć z intonacją "Ty płazie, do którego mam mniej szacunku i sympatii, niż do stworzeń żyjących pod kamieniem" ;)
2015/06/30 14:53:58 przez www, 5
lafemmejuriste:
   [^sirocco] Chodząc na przesłuchania na Policję wpadam zawsze w lekką panikę i histerycznie szukam oznak szarży, żeby policjanta przypadkiem nie awansować (wykazując się niekompetencją), bądź zdegradować (wykazując się niekompetencją ;)
2015/06/30 14:50:15 przez www, 0
lafemmejuriste:
   [^lavinka] Oczywiście, że nie Pani Paulinko, proszę się nie krępować, w wolnej chwili z zainteresowaniem zapoznam się z Pani opinią. :>
2015/06/30 14:45:53 przez www, 3
lafemmejuriste:
   [^fel] Zdążyłam się już częściowo rakiem wycofać ze stanowczości mojego niezrozumienia, ograniczając je wyłącznie do świata, w jakim funkcjonuję i założyłam, że gdzieś, gdzie żyją smoki może być inaczej ;)
2015/06/30 14:43:08 przez www, 1
lafemmejuriste:
   [^robmar] Ja sobie myślę, że osoby zaprzyjaźnione przechodzą na "Ty".
2015/06/30 14:35:34 przez www, 0
lafemmejuriste:
   [^sirocco] Swoją drogą wielką rolę w kwestii zwracania się do siebie mają przedstawiający: jeśli przedstawia Ci się Kasię, to możesz/powinnaś się do niej zwracać per "Kasia". Jeśli Panią Iksińską - to per Pani, prawda?
2015/06/30 14:32:07 przez www, 0
lafemmejuriste:
   [^lavinka] Nikt Ci czytać mnie nie każe :)
2015/06/30 14:27:50 przez www, 2
lafemmejuriste:
   [^sirocco] [^lafemmejuriste] ma nie zwracać się do mnie po imieniu, tylko że ja to mam zaproponować. Stąd wiem: ja proponuję, albo mi się proponuje "Przejdźmy na ty, Kasia jestem, Tomek jestem, miło mi".
2015/06/30 14:26:21 przez www, 0
lafemmejuriste:
   [^sirocco] Tylko wiesz, jeśli koledzy i koleżanki z pracy zwracają się do mnie po imieniu, nie znaczy, że będzie się tak mógł do mnie zwracać praktykant, który urzęduje w firmie trzeci dzień. I nawet nie chodzi o to, że praktykant
2015/06/30 14:25:17 przez www, 0
lafemmejuriste:
   [^lavinka] Łączenie "bycia drętwym" z oczekiwaniem szacunku (bez wnikania czym ma się on objawiać) jest nietrafione, jak coś bardzo nietrafionego. Jak kula w płocie na przykład.
2015/06/30 14:24:07 przez www, 2
lafemmejuriste:
   [^sirocco] Ja traktuję tak, jak napisałam wcześniej: dodawanie "Pani" do imienia (nie dajcie bogowie zdrobnionego) to prawie jak przejście na "Ty", o które ani mnie nie poproszono, ani na które nie wyraziłam zgody.
2015/06/30 14:22:38 przez www, 0
lafemmejuriste:
   [^sirocco] Tylko jeżeli z kimś nie jesteś na "Ty", to skąd wiesz, czy Tobie już wolno zwracać się do, dajmy na to, księgowej per "Pani Kasiu", czy lepiej "Pani Katarzyno", czy najlepiej "Proszę Pani"?
2015/06/30 14:20:47 przez www, 0
lafemmejuriste:
   [^sirocco] Toż ja nie twierdzę, że tam wszyscy sobie braćmi, a tylko u nas bez kija w zadku nie podchodź ;) Ja twierdzę, że nie można porównywać różnych światów i różnych obyczajów, poszukując analogii, bo moim zdaniem ich nie ma.
2015/06/30 14:18:01 przez www, 1
lafemmejuriste:
   [^sirocco] [^lafemmejuriste] żeby się do siebie po imieniu zwracać, czyli brakiem szacunku.
2015/06/30 14:16:27 przez www, 0
lafemmejuriste:
   [^sirocco] Pewnie, że nie. Ale z najbliższymi przyjaciółmi jesteś na "Ty". Stopniujemy od "Proszę Pani" do "Pani Basiu/Basieńko", co jest dla mnie poufałością nieopartą na jasnej woli obu stron,
2015/06/30 14:16:11 przez www, 0
lafemmejuriste:
   [^sirocco] Masz rację, oczywiście. Pytanie, co stopniujemy w ten sposób. Ja uważam, że szacunek.
2015/06/30 14:11:53 przez www, 1
lafemmejuriste:
   [^sirocco] Tylko że kwestie zasad grzecznościowych nie są uniwersalne przecież :) Francuzi mają tak, Amerykanie inaczej, u nas jest jeszcze inaczej, u Japończyków jeszcze jeszcze inaczej, prawda?
2015/06/30 14:11:13 przez www, 0
lafemmejuriste:
   [^sirocco] Ale ja nie rozważam tego w kontekście zasad językowych tylko grzecznościowych.
2015/06/30 14:06:37 przez www, 0
lafemmejuriste:
   [^deli] Dzięki :) Poszukam i chętnie poczytam :)
2015/06/30 13:56:58 przez www, 0
lafemmejuriste:
   [^robmar] [^lafemmejuriste] Sama tę formę też toleruję w mailach, bo nie mam wyjścia, chociaż nigdy jej nie stosuję, a na żywo jeżeli się komuś - klientowi zazwyczaj - tak zdarzy w stosunku do mnie, to zdarza się tylko raz.
2015/06/30 13:55:29 przez www, 2
lafemmejuriste:
   [^robmar] Przyznam, że nie znam opartych na etykiecie zasad stosowania "Pan/Pani <imię>", nie wiem też, czy takie istnieją, pewnie tak - obyczaj się zmienia, trzeba coś tam dostosować. Ot, praktyka.
2015/06/30 13:54:17 przez www, 0
lafemmejuriste:
   [^erwen] Może to jest sytuacja z kategorii "co kraj to obyczaj" :)
2015/06/30 13:51:49 przez www, 1
lafemmejuriste:
   [^deli] FILIŻANECZKI. Filiżaneczki Pani Basieńka umyje. I wytrze.
2015/06/30 13:49:09 przez www, 1
lafemmejuriste:
   [^erwen] Przypuszczam, że sporo zwyczajów wychodzi po prostu w praniu i nie będę kijem Wisły zawracać. Jest pewnie dużo sytuacji, w których opcja z "Paniu (zdrobnienie)" jest ok, ale generalnie i jako zasada mi się to nie podoba.
2015/06/30 13:47:27 przez www, 0
lafemmejuriste:
   [^robmar] To też, chociaż nie mieszając do sprawy kwestii protekcjonalizmu i upupiania, po prostu wydaje mi się niegrzeczne "przemycanie" imienia (jeszcze zdrobniałego!), gdy się jednak nie jest na "ty".
2015/06/30 13:45:47 przez www, 0
lafemmejuriste:
   [^kociaciocia] Ja uważam, że albo "Proszę pani" albo "Stasiu, Stanisławo", czy jak tam kto lubi. "Pani Stanisławo" jest złe, a "Paniu Stasiu" najgorsze...
2015/06/30 13:43:54 przez www, 0
lafemmejuriste:
   [^lafemmejuriste] to tym bardziej nie będę dodawała imienia do "Pani/Pana". No bo jak to tak, do starszego szarżą "Panie Stanisławie", bo nie wypada mi zaproponować mu przejścia na "Staszku"?
2015/06/30 13:41:39 przez www, 0
   Strona 1 »
lafemmejuriste
Blondynka z paragrafem.


Photostream Blablog 

Archiwa